Skip to main content

Moja podróż do Abakanu (2000 r.*)

Abakan, Chakasja, Syberia – daleki świat, zupełnie nieznany, owiany dla mnie tajemnicą rosyjskiego imperium i kulturowych różnic, a z drugiej strony oswojona i zbratana rzeczywistość przez szkolną edukację i propagandę. I właśnie miałam okazję pojechać, zobaczyć, doświadczyć i zmierzyć swoje wyobrażenia z realnością.

Fot. Droga przez step w Chakasji

Kaszëbë - Sybir 2013

Skoda nad wyschniętym Morzem AralskimWyprawa z historią w tle – czworo Pomorzan, dwa kontynenty, blisko 15 tys. kilometrów śladami sowieckich deportacji z Pomorza w 1945 r. Pod szyldem „Kaszëbë Team” młodzi podróżnicy jako jedyny polski zespół ukończyli rajd „The Bamako Summer” (Węgry – Uzbekistan), upamiętnili polskie i pomorskie ofiary stalinowskich zbrodni i przymusowych przesiedleń, a także z całych sił promowali na Wschodzie swój region. Wśród pomysłodawców oraz uczestników tego projektu znaleźli się: Ewa Popiel, Piotr Bejrowski, Grzegorz König oraz Łukasz Kalociński.

„The Bamako Summer” – 23 sierpnia 2013 r. wystartowała pierwsza letnia edycja imprezy, którą Węgrzy od kilku lat organizują w północnej Afryce. Do udziału w amatorskiej rywalizacji rajdowej na trasie Nyíregyháza-Taszkient zaprosił mnie Grzegorz, gdańszczanin mieszkający w Lizbonie. Po opuszczeniu Uzbekistanu zamierzaliśmy wracać do Polski przez Kazachstan, Ural i Moskwę. Łącznie mieliśmy do przejechania ok. 15 tys. kilometrów. Ze wschodnimi drogami postanowiła zmierzyć się także Ewa oraz Łukasz. Stworzyliśmy zespół doświadczonych kierowców, będących jednocześnie miłośnikami Kaszub oraz historii.

Pamięci Sybiraków - "Syberiada polska" i inne powieści Zbigniewa Domino

Syberiada polskaFilm „Syberiada polska”, którego premiera kinowa miała miejsce 22 lutego 2013 r., po dwóch tygodniach, uplasował się na pierwszym miejscu w rankingu najchętniej oglądanych tytułów w naszym kraju. Sam film i zdarzenia wokół niego wzbudzają niezwykłe emocje, sporne wypowiedzi i recenzje, ale film obejrzało już 160 tys. widzów, być może dlatego, że to pierwszy i długo oczekiwany polski film podnoszący temat deportacji Polaków na Syberię. Film „Syberiada polska” został wyreżyserowany przez znanego artystę kina Janusza Zaorskiego, podstawą scenariusza była powieść Zbigniewa Domino, natomiast muzykę skomponował Krzesimir Dębski. Oficjalna strona filmu

Powieść (o tym samym tytule) jest pierwszą częścią trylogii o rodzie Dolinów. Książka pozyskała wielu czytelników, była kilkakrotnie wznawiana, tłumaczona na kilka języków oraz zdobyła liczne nagrody. Syberiada to „epicki obraz” masowej deportacji Polaków przez Rosję Sowiecką na Syberię. To znakomite, literackie ujęcie polskiej tematyki zesłańczej w okresie II wojny światowej – dramatyczne losy naznaczone siłą chęci życia, którego motorem jest głęboko rozumiana miłość.

Premiera filmu "Syberiada Polska"

20 lutego w Poznaniu odbyła się premiera filmu „Syberiada Polska". Na oficjalnej stronie filmu - http://www.syberiadapolska.pl/ można znaleźć wiele ciekawych informacji na jego temat. Zachęcamy do obejrzenia filmu i dzielenia się własnymi wrażeniami.

Do wszystkich Sybiraków, ich rodzin i przyjaciół

Szanowni Państwo

Z radością i nieskrywaną satysfakcją spieszę donieść, że w listopadzie 2012 roku ukazała się książka Zbigniewa Domino „Młode ciemności”. Jest ona kontynuacją znanej Państwu „Syberiady polskiej”, także „Tajgi” będącej swoistym suplementem „Syberiady” oraz „Czasu kukułczych gniazd”. Mogą być więc „Młode ciemności” potraktowane jako kolejny tom kresowo-syberyskiej sagi rodu Dolinów. Jak Państwo pamiętają, „Syberiada polska”, uznana przez czytelników i krytykę literacką za najwybitniejszą, nakreśloną z epickim rozmachem powieść Dominy stanowi najpoważniejsze, literackie ujęcie polskiej tematyki zesłańczej okresu drugiej wojny światowej i masowych deportacji Polaków przez władze Rosji radzieckiej do Kazachstanu i na Syberię.

Śladami pamięci mojej siostry Barbary. Podsumowanie

02.09.2012 r.

Planując tę podróż chciałem spełnić potrzebę mego serca. Nie zamierzałem nikogo angażować w jej realizację. Jednego, czego nie mogłem zrobić sam, to odszukanie po 72 latach i na wielkich przestrzeniach Kazachstanu – potomków rodziny Imambajewych. Odnalezienie tej rodziny oraz grobów ich przodków było podstawowym warunkiem dla osiągnięcia celu mojej podróży. Zwracając się z tym problemem do Ambasady Republiki Kazachstanu w Polsce, ujawniłem ten cel. W Polsce bardzo nieliczni znali moje zamiary. Nie zamierzałem też pisać, ani też publicznie dzielić się moimi wrażeniami.

W najśmielszych oczekiwaniach i wyobrażeniach nie mogłem przewidzieć wszystkiego tego, co spotkało mnie na miejscu. Niezwykle ciepłe przyjęcie i zainteresowanie mediów oszołamiało mnie. Zrazu nie umiałem znaleźć przyczyny. W miarę upływu dni, spotkań i rozmów z ludźmi wiedza moja była coraz szersza. J.E. arcybiskup Tomasz Peta Metropolita Astany ostatecznie poszerzył i umocnił moją wiedzę o współczesnym Kazachstanie.

Śladami pamięci mojej siostry Barbary. Dzień 9 i 10

11-12.06.2012 r.

Zmęczenie daje o sobie znać coraz bardziej. Spałem do godz. 9:00. Po śniadaniu idę do banku, wymieniam pieniądze i rozliczam się z hotelem. O godz. 2:00 w nocy będę opuszczał hotel i nikt nie robi żadnych problemów z tego powodu. Płacę tylko za ostatnie pół doby. Taka przychylność w hotelu spotyka mnie pierwszy raz w życiu. Pakuję się i odpoczywam do południa. Po raz pierwszy oglądam jakieś mecze Euro 2012.

Śladami pamięci mojej siostry Barbary. Dzień 8

Nabożeństwo w Polskim Kościele Maryjnym w Astanie
10.06.2012 r.

Ten dzień, jak wszystkie poprzednie, jest wyjątkowy zwłaszcza, że nie planowany. Dzisiaj jest niedziela. Postanowiłem uwolnić moich opiekunów i gospodarzy od swojej osoby. Chcę też trochę odpocząć od szumu medialnego i pobyć trochę sam.

Wczoraj wieczorem otrzymałem, telefonicznie z Polski, prośbę mojej młodszej siostry Mieczysławy. Mam odszukać w Astanie franciszkanina ojca Eljota Mareckiego i przekazać Mu pozdrowienia z miasta Wronki w Polsce. Ojciec Eljot Marecki był duszpasterzem we Wronkach i ma aktualnie przebywać na misji w stolicy Kazachstanu.

Śladami pamięci mojej siostry Barbary. Dzień 7

Oceanarium
09.06.2012 r.

Dzisiaj zwiedzam dwa miejsca w Astanie. Moją przewodniczką jest Gulmira, córka Galiny. Na początku zwiedzamy Oceanarium. Jest imponujące i rozległe, ze szklanym, podwodnym tunelem. Za szybami, obok i nad nami pływają pokaźnych rozmiarów rekiny różnych gatunków. Licznie są prezentowani inni mieszkańcy oceanów. Mówię Gulmirze, że to Oceanarium powinno być wpisane do Księgi Rekordów Guinessa z racji tego, że jest chyba najdalej położonym obiektem od najbliższego oceanu. Wyobrażam sobie, że utrzymanie tego Oceanarium musi być bardzo kosztowne. Ogromne ilości wody oceanicznej trzeba dowozić z wielkich odległości. Gulmira wyjaśnia mi, że cele i efekty edukacyjne dla dzieci i mieszkańców stepowego, ogromnego kraju są nieprzeliczalne na pieniądze. Dla wielu dzieci i dorosłych mieszkańców Kazachstanu, przyjeżdżających do Astany na wycieczki, jest to jedyna okazja obserwowania fauny oceanicznej na żywo.

Śladami pamięci mojej siostry Barbary. Dzień 6

Główna wieża - muzeum AŁŻIR
08.06.2012 r.

AŁŻIR – już sam dźwięk tego słowa wywołuje niepokój. Słowo to jest złożone z pierwszych liter rosyjskiej nazwy tego obozu: „Akmolińskij Łagier Żjen Izmiennikow Rodiny” (Akmoliński Obóz Żon Zdrajców Ojczyzny).

Obóz ten powstał w 1938 r. i funkcjonował do roku 1953! Stanowił organizacyjnie kobiecy podobóz Karłagu, jednego z największych łagrów istniejących na terenie Kazachstanu, w obwodzie karagandzkim. Sam pomysł organizacji takiego obozu był szatański. To prawdziwy przykład masowego terroru psychicznego w połączeniu z represją fizyczną w postaci niewolniczej, katorżniczej pracy.