Skip to main content

Potomkowie osób deportowanych - praca magisterska

Jestem studentką psychologii klinicznej Uniwersytetu Humanistycznospołecznego SWPS na wydziale w Sopocie. W swojej pracy magisterskiej badam postrzeganie miejsc, w których mieszkamy i z których pochodzimy. Ankieta potrzebna do badania skierowana jest do potomków osób deportowanych z drugiego pokolenia.

Link do ankiety: https://www.ankietka.pl/ankieta/234576/postrzegania-miejsc-w-ktorych-mieszkamy-i-z-ktorych-pochodzimy.html

Ula Ziober, Czy wojna jest dla dzieci

Czy wojna jest dla dzieci

Wojna to nie temat dla dzieci! Tak z pewnością uważa bardzo wielu dorosłych. Ale czy jest to temat, który dzieci nie dotyczy? Czy w ogóle są takie tematy, których nie powinniśmy z dziećmi poruszać?

DOROŚLI BOJĄ SIĘ ROZMAWIAĆ O WOJNIE

Czasami robimy wszystko, by utrzymać dzieci pod kloszem. Chcemy zabezpieczyć je przed wszystkimi niebezpieczeństwami tego świata. O wielu sprawach nie rozmawiamy, tworzymy tematy tabu w imię ochrony dziecięcej niewinności i wrażliwości. Zapominamy jednak, że te niechciane tematy pojawiają się wszędzie tam, gdzie nie mamy nad nimi kontroli: w szkole, w telewizji, w grach komputerowych. Jak więc radzić sobie z sytuacjami, gdy dziecko zaczyna zadawać niewygodne pytania albo w zabawach z rówieśnikami porusza "zakazane" tematy? Jedynym rozwiązaniem jest rozmowa i ich wspólne "oswajanie" wraz z dziećmi, w przyjaznej atmosferze i przy użyciu języka adekwatnego do wieku dziecka.

WOJENNE DZIECI

Z takiego właśnie założenia wychodziłam pisząc scenariusz przedstawienia "wojenne dzieci". Wiedziałam, że stoi przede mną trudne zadanie, bo za temat obrałam sobie losy polskich dzieci, które wraz z rodzinami trafiły w czasie II wojny światowej na Syberię. Chciałam, by było to przedstawienie edukacyjne, ale nie stricte historyczne. Ważniejsze dla mnie było zobrazowanie traumy deportacji i ciężkiego życia na zesłaniu poprzez ukazanie losów konkretnej rodziny niż suche fakty i daty. Miało to szczególne znaczenie, gdyż całość przeznaczona miała być dla dzieci w wieku 6-9 lat. Dlatego też postanowiłam skupić się przede wszystkim na indywidualnych opowieściach i ówczesnym życiu przedstawionym oczami dziecka. Przeczytałam setki stron wspomnień ludzi, którzy przeżyli wojnę na zesłaniu. Często pojawiały się w nich elementy wspólne: nocne aresztowanie, wielotygodniowa podróż pociągiem, praca ponad siły, śmierć najbliższych. Większość z tych opracowań tworzona był jednak już po latach, spisywana z perspektywy ludzi dorosłych.

Krystyna Bobotek, Moja najdłuższa podróż

Krystyna Bobotek, Moja najdłuższa podróż

Przed dom wychodzi żołnierz z karabinem. To oni stali przed domem państwa Wojterkowskich, a ja ich potwornie się bałam. Babunia wychodzi na schody. W jej oczach widzę strach i coś, czego nie mogę określić. Nie pamiętam, czy coś do mnie mówiła, ale wiedziałam, że muszę od nich uciec. Nie zatrzymuję się, biegnę prosto przed siebie naszą ulicą. Słyszę kroki za sobą, są coraz szybsze, ktoś woła, żebym się zatrzymała. Uciekam… Strach, coraz większy strach. Potykam się i słyszę w tym momencie świst nad głową, potem przeraźliwy krzyk babuni.

Liczba stron: 54
Oprawa: Miękka
Format: 15x21cm
ISBN: 978-83-929322-0-8
Wydawnictwo: ARTLIBRIS, Warszawa 2009

 

Halina Mil, Moja syberyjska droga

Wspomnienia Haliny Mil z domu Adamska

Dnia 15 I 1989 r. o godzinie 1100 w gmachu Polskiego Radia przy ul. Armii Radzieckiej we Wrocławiu został powołany Związek Sybiraków Dolnego Śląska. Dużo wcześniej, przed wyznaczoną godziną 1100, nadciągają tłumy. Są to ludzie, na których twarzach nie tylko jest wyryty czas, uchodzące lata, ale jednocześnie widać ogromny bagaż obciążeń psychicznych. Jak na dłoni wyryte są przeżycia ciężkich lat, lat łagrów, więzień, tułaczki po stepach Kazachstanu. Czas głodu, wielkiego głodu. Ludzie, dziś już co najmniej po pięćdziesiątce, ale wtedy w większości dzieci, których jedynym marzeniem był kawałek chleba.

Rodzina Drożdżeńskich - prośba o informacje

Szukam rodziny Drożdżeńskich (imię matki: Władysława), która mieszkała w Tarnopolu ul. Ostrowskiego 102 i stamtąd została wywieziona do Kazachstanu. Niestety nie mam więcej danych. W pamiątkach po moich rodzicach Marii i Wacławie Górawskich, którzy byli ich sąsiadami znalazłam pamiątki po tej rodzinie. Wiadomo mi jedynie, że moja mama miała z nimi kontakt i wysyłała im paczki w czasie wojny.

„Okulary dla Syberii” 2015 – potomkowie Polaków na Syberii widzą świat wyraźnie

„Okulary dla Syberii” 2015 – potomkowie Polaków na Syberii widzą świat wyraźnieOd 1 do 5 czerwca br. po raz trzeci przeprowadzono w Rosji akcję „Okulary dla Syberii”. W tym roku niemal 300 par okularów trafiło do Polonii w okolicach Tomska. Jednym z punktów docelowych była polska wioska Białystok, założona pod koniec XIX w. przez dobrowolnych przesiedleńców z guberni grodzieńskiej i wileńskiej. Inicjatorem przedsięwzięcia jest Fundacja Romualda Koperskiego.

„Okulary dla Syberii” to coroczna akcja niesienia pomocy rodakom zamieszkującym wschodnie tereny Rosji, potomkom osób zesłanych oraz dobrowolnie przesiedlonych na syberyjskie ziemie. Specjaliści badają wzrok oraz dobierają odpowiednie okulary pacjentom bezpłatnie. „Pomagamy w bardzo prosty a jednocześnie istotny sposób – dajemy ludziom szansę wyraźnego oglądania świata – mówi Maciej Ciebiera, optometrysta, który uczestniczy w przedsięwzięciu od początku (od 2013 r.) – Docieramy do polskich miejsc w syberyjskiej głębinie, do ludzi często niemających dostępu do specjalistycznej pomocy medycznej, w tym optyka, i niesiemy realną pomoc. Co ważne, to co robimy nie było by możliwe bez wsparcia Polaków w kraju”.

Rodzina Zomerfeld - prośba o informacje

Bardzo proszę o pomoc w odnalezieniu najmniejszego śladu moich krewnych - jestem córką Wandy Janiny Zomerfeld z Białegostoku. Moi dziadkowie to Władysław Zomerfeld urodzony w 1885 roku w Warszawie syn Antoniego i Marianny i Maria Zomerfeld z domu Zyznowska córka Jana i Anastazji Dzwigacz urodzona w 1897 r. w Krasnosielcu na Mazowszu. Ślub brali w 1918 r. w kościele w Krasnosielcu. Dziadek był malarzem, malował obrazy i wnętrza kościołów na północy kraju i na Białorusi.

Stanisław Gosciak - prośba o informacje

Poszukuję informacji dotyczących pobytu na Syberii mojego dziadka Stanisława Gosciaka , męża Heleny z domu Przysiezna. Dziadek mieszkał w Tarnopolu i był maszynista. Został wywieziony na Syberię w 1944 transportem z Podwołoczysk.

Tragedia Górnośląska w miejscowościach podopolskich - 1945

W związku z 70. rocznicą tragicznych wydarzeń, jakie miały miejsce w rejonie Opola w ostatnich miesiącach II wojny światowej, zapraszamy na sesję popularno-naukową TRAGEDIA GÓRNOŚLĄSKA W MIEJSCOWOŚCIACH PODOPOLSKICH - 1945, współorganizowaną przez Instytut Historii UO (miejsce obrad Wydział Teologiczny UO ul. Drzymały 1a, 14.01.2015r. początek godz. 9.45). W ramach konferencji przewidziana jest dyskusja panelowa "Tragedia górnośląska w miejscowościach podopolskich - pamięć pojednana" oraz prezentacja filmu "Nieopowiedziany 1945".

Ludwik Wesołowski - prośba o informacje

Poszukuję informacji dotyczących pobytu na Syberii mojego dziadka Ludwika Wesołowskiego z Bielska-Białej w Lipniku. Prawdopodobnie został zesłany na Syberię czy jako jeniec wojenny, czy jako przesiedleniec, czy na katorgę w okresie przed uzyskaniem przez Polskę niepodległości w 1920 roku. W rezultacie został zwolniony okolu roku 1925 i wrócił do Polski do Bielska-Białej czy do Lipnika. Zmarł w Bielsku-Białej przed 1939 rokiem.